Relacja ratowników z K2…

Relacja ratowników z K2 (qality content)
Z dziennika wyprawy na K2, akcja ratunkowa na Nanga Parabat opisana przez uczestnika wyprawy na K2, Rafała Froni:
#nangaparbat #icewarriors
„26 stycznia dostaliśmy info. Alpiniści utknęli gdzieś na 7400, jest źle. Revol informowała o złym stanie Tomka.
Gdy wstaliśmy i usiedliśmy do śniadania padła propozycja: trzeba Im pomóc, Panowie! Zgłaszają się wszyscy. Rusza machina, w kraju Robert Szymczak i Janusz Majer. Tu, w Pakistanie My. Zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy ich jedyną szansą. Jesteśmy przygotowani, mamy sprzęt, jesteśmy zaaklimatyzowani. I chcemy, chcemy i możemy im pomóc! Rzucamy się do magazynu, szykujemy sprzęt, Krzysztof zawisł na telefonie. To takie proste. Trzeba wezwać heli, zapakować ratowników i po 3 godzinach wbijamy się w ścianę Nangi.
Rusza urzędnicza machina. Wyścig o życie. My, na spóźnionym starcie zostaliśmy wyprzedzeni przez pieniądze. To one, szeleszczące papierki blokują start helikopterów, są gorsze od wiatru, niepogody i wojen, po kablach biegną słowne, ostre impulsy. Polacy tak… a co Francuzi? Halo Francuzi, potrzebne pieniądze by zawarczały wirniki śmigieł, tam w górze polsko francuska para walczy o życie. My chcemy! Mamy tlen, ludzi, wiedzę. Znamy górę, pozwólcie nam pomóc.
Czekamy. Czas płynie. Przychodzi info, że Revol zaczyna schodzić. Co z Tomkiem? Czy żyje? Śmigło to startuje, to znów nie… chaos informacji, my nic nie wiemy.
Nadchodzi wieczór. Wiemy, że jutro, 27. stycznia o 8:30 ruszą ze Skardu dwa śmigłowce, 4 ratowników, czwórka naszych poleci na ratunek na Nangę. Denis, Adam. Jarek i Piotr. Polecą z tlenem, namiotami, sprzętem, ruszą w kombinezonach, w uprzężach i gdy tylko dotkną ściany zaczną się wspinać. Ruszyć ma dwójka a kolejna ma założyć obóz i szykować support…
(…)
Adam i Denis zjeżdżają z Eli ścianą… czekamy w napięciu, kiedy wejdą w trawers?
Budzi się europejski świat. Budzą się media, telefon ożywa. Znów głód wiadomości wstrząsa trzewiami społeczeństwa: co się dzieje? Gdzie są? Co z Tomkiem…
Znów sprawa śmigła, znów ambasada, lotnisko, naciski i spekulacje. Trzeba ich stamtąd zabrać, podjąć helikopterem i jak najszybciej przewieźć w dół.
Mamy opłacony tylko jeden lot. Lot to dolary… szept, coraz głośniej padają pytania: a gdzie są Francuzi? Dlaczego w ogóle rozmawiamy o pieniądzach?
Czy ktoś w Polsce, w bazie, w polskiej ambasadzie powiedział: a pieniądze? Nie! Dziś mam prawo powiedzieć:
Być dumny jak Polak, a wstydzić się jak Francuz. Dla nas nie ma znaczenia skąd jest Revol i Mackiewicz. Nieważne kto płaci. Chłopaki rzucili się bez zastanowienia w lód Nangi narażając życie… Polska wysłała śmigła…a Francja? Czy to ważne, że to my inicjujemy, płacimy i ratujmy? Dla nas nie. Ale czy sen Paryża jest tak mocny, że nie obudził go krzyk ich własnej rodaczki?
(…)
Wracają.
Ale nie ma Tomka. „Czapkins” zasypia w objęciach Nangi. Nie do końca to rozumiem. Ale wiem, że nie da się powtórzyć tej akcji… „

Źródło

#himalaizm #himalaisci #gory #sport #ciekawostki #k2 #k2dlapolakow

Powered by WPeMatico

Komentarze są wyłączone.