#okurwakoniara powrut content…

#okurwakoniara powrut content #pdk

DOPASOWANIE SIODŁA… pod jeźdźca

Niejeden amator bądź przeciętny człowiek pomyśli że ohui siodło jak siodło, aby kucykowego na dużego konia nie zakładać to będzie git. Otóż kurwa nie xD

Siodła podzieliłabym najpierw na bezterlicowe i terlicowe (te najbardziej popularne).
Co to jest terlica – w dużym skrócie to stelaż na którym opiera się siodło. To gdzie mają zastosowanie siodła bezterlicowe?
Głównie w rajdach długodystansowych (są bardzo, bardzo komfortowe) i cieszą się popularnością wśród naturalsów (taka mini sekta wśród koniarzy), no i też zdarzają się w westernie.

A gdzie mają zastosowanie siodła terlicowe?
A kuźwa wszędzie. I o tym będzie ten wpis.

Pierwsza zależność przy dopasowywaniu siodła to dyscyplina do jakiej go potrzebujemy.
Siodło skokowe chyba jest w Polsce najbardziej popularne (może nie konkretnie ten model z linku za kilkanaście tysięcy).
Bloczki które widzimy tam gdzie byłyby kolana są dość często wymienialne, bo w zasadzie każdy jeździec ma jakieś preferencje. I nie, nie służą one do trzymania się kolanami, to jest kuźwa ** błąd błąd błąd** i jeśli słyszycie instruktora każącego wam się trzymać kolanami, to … zmieńcie instruktora.
Siodło skokowe ma te bloczki z przodu ustawione tak, aby w półsiadzie pomagać utrzymać prawidłową pozycję, ewentualnie ratować przed wypadaniem kolana w przód, przed siodło.
Wysokość tylnego łęku (za dupą) też jest kwestią personalnych preferencji i generalnie w siodle skokowym osobiście wysokiego łęku bym nie zalecała, no chyba że lubicie dostać po dupie przy zeskoku ( ͡° ͜ʖ ͡°) (i ewentualnie zamienić się w końską katapultę). Z drugiej strony głębokość siodła jest dobra dla początkujących, gdyż w pewnym stopniu pomaga siedzieć w siodle.

Inną wersją siodeł skokowych są siodła cross country, w zależności od modelu niektóre „skokówki” pasują w tenże opis a niektóre nie. Generalnie różnice jakie widzę to aktualna długość siedziska, ale jedno i drugie ma ten sam cel użytkowania, więc jeśli w skokowym jeździ się dobrze, to nie widzę powodu żeby kupować siodło XC.

Coś, co wręcz potrafi przykleić jeźdźca w siodło to siodło ujeżdżeniowe.
Tutaj bloczki są znowu personalną preferencją, początkujący jeździec poszedłby w wielkie poduchy które wręcz wymuszają prawidłową pozycję nogi – wraz z wysokim tylnym łękiem takie duo tworzy głębokie jak rów mariański siedzisko, z którego nie tak łatwo się wydostać
Widzimy oczywistą różnicę między siodłem ujeżdżeniowym a skokowym – jest to długość tybinki (ta śmieszna długa klapa). Wynika to z tego że w ujeżdżeniu jeździ się „głęboko” w siodle, przez co noga wisi długo – a kolana są jednocześnie niżej.
Warto dodać że tybinka może być z jednego materiału (monoflap) albo podwójna. PaulStanley nie umieć po polsku, jak ktoś wie jak to się nazywa to krzyczeć
Monoflap jest często nazywane siodłem typu close contact i w zasadzie opisuje dlaczego chcielibyśmy takie siodło wybrać – otóż łatwiej jest działać pomocami przez jeden kawał materiału niż dwa.

Siodło wszechstronne – a raczej dupostronne. Znacie tę zasadę że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego?
Właśnie tym moim zdaniem są siodła wszechstronne. Osobiście uważam że jedyną rację bytu mają w szkółkach, na spacerki w teren albo po prostu jeżeli serio nie mamy kasy na dwa.
Takie siodło nie pomoże w skokach bo jest wyprofilowane na „trochę” ujeżdżeniowe, a nie pomoże i w ujeżdżeniu, bo jest „trochę” skokówką. Popatrzcie na zdjęcia topowych skoczków i topowych ujeżdżeniowców i jak różni się ich „siedzenie” w siodle.

No dobrze, to teraz jakie to są te rozmiary siodeł. Najczęściej w ogłoszeniach widzimy rozmiar 16,5/17/ itd. Jest to długość siedziska, a ja bym to od razu skorelowała z jakim jeźdźcem mamy do czynienia.
Dzieci, osoby drobne -> mniejsze numery, dorośli, wysocy, no i grubaski idą numerami w górę.
Następna jest długość tybinki i jest ona wręcz sparowana z długością siedziska na amen. Dlaczego?
Mając za krótką tybinkę i za krótkie siedzisko po prostu nie zmieścimy się w siodle.
Mając za krótką tybinkę i za długie siedzisko z automatu wpadniemy w dosiad fotelowy (czyli źle)
Mając za długą tybinkę i za krótkie siedzisko jesteśmy w dosiadzie widłowym (też źle).
Mając za długą tybinkę i za długie siedzisko… latamy po całym siodle jak pojebani.
O co tu chodzi?
Chodzi o to jak długa jest nasza kość udowa, od punktu siedzenia w siodle do kolana, pod odpowiednim kątem (a takim który „wypycha” łydkę w tył i piętę na tę samą pionową linię gdzie biodro i ramię).

Jeśli uważacie że saddlefitting to zbędny rarytas, zazwyczaj takie myślenie mija po pierwszej jeździe na prawidłowo dopasowanym (także i pod nas, nie tylko pod konia!) siodle.

Innym ważnym „rozmiarem” siodła jest szerokość łęku i jest to łopatologicznie mówiąc szerokość tego kanału z przodu siodła. Im szerszy koń „w klacie”, tym szerszy kanał. Wiele współczesnych siodeł ma opcję wymiany łęku na inny rozmiar.
Za ciasny łęk będzie oczywiście powodował ból u konia, a zanim będzie powodował ból, będzie ograniczał jego ruchy. Szerokość ta także determinuje resztę siodła i tzw. shoulder freedom (swoboda łopatki) – pod tą śmieszną poduszką z przodu powinno być trochę wolnej przestrzeni.

A teraz jak ważny jest sam saddlefitting (chuj wie jak to się po naszemu nazywa).
Siodło wymaga regularnego „doładowania”, czyli ten włochaty materiał w siodle w trakcie użytkowania się „prasuje” przez co przestaje absorbować i tłucze w plecy konia wraz z jeźdźcem.
Kształt konia, zwłaszcza kiedy wchodzi w cięższy trening zmienia się i przybranie mięśni potrafi sprawić że siodło staje się za ciasne w szerokości, a nawet czasem zdarza się że w ogóle już nie pasuje.

Ile kosztują siodła? No takie z decathlonu to pewnie 700 pln, ale rachunek za rehabilitacje konia może szybko przebić te stawkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Oczywiście jest wiele marek które kasują za markę same w sobie, ale renoma nie wywodzi się znikąd. Ceny? Tak około 5 tysięcy w górę na spokojnie. A czy warto?
Zależy. Pojeździłam swoje w takich siodłach kupionych za 25 tys. PLN i z jednej strony było super, ale z drugiej wiem że są one idealnie dopasowane pod konia i jeźdźca.
Z drugiej strony są też fajne marki które się nie cenią a jeździ się nie gorzej.

Wniosek jest taki, że siodło nie doda nam skilla, ale źle dopasowane może sprawić wiele problemów – więc nieważna jest marka i model, ważne że jest dopasowane.

Na dole Albio Revelation – dosłownie rewelacja dla kogoś kto nie może się utrzymać w siodle ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#ciekawostki #zwierzaczki #konie #sport #jezdziectwo

Powered by WPeMatico

Komentarze są wyłączone.