Re: Typowanie nr.8 kol.VIII

1.ZAGLEBIEL – SLASK 0:1 2.JAGIELLONIA – CRACOVIA 3:1 3.WISLAP – MIEDZ 1:1 4.PIAST – ARKA 1:1 5.WISLAK – LECHIA 3:0 hit 6.POGON – KORONA 0:2 7.LEGIA – LECH 2:1 8.ZAGLEBIES – GORNIK 1:2 Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

1.ZAGLEBIEL – SLASK 0:1 2.JAGIELLONIA – CRACOVIA 3:1 3.WISLAP – MIEDZ 1:1 4.PIAST – ARKA 1:1 5.WISLAK – LECHIA 3:0 hit 6.POGON – KORONA 0:2 7.LEGIA – LECH 2:1 8.ZAGLEBIES – GORNIK 1:2 Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Wow, jestem w szoku. Sędzia…

Wow, jestem w szoku. Sędzia główny finału US Open dostaje za swoją pracę śmieszne 470$. Biorąc pod uwagę poziom stresu i odpowiedzialności to są to pieniądze niepoważne. Porównując do zawodniczek: za sam udział w meczu finałowym dostają dodatkowe 925 000$, za ewentualne zwycięstwo kolejne 1 950 000$. Czyli arbiter zarabia za spotkanie finałowe 0.016% tego co jego zwyciężczyni. Wiadomo, że tenisiści są tu gwiazdami, które przyciągają hajs dla całej dyscypliny, jednak mimo wszystko myślałem, że federacja płaci sędziom trochę solidniej. #tenis #sport Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Wow, jestem w szoku. Sędzia główny finału US Open dostaje za swoją pracę śmieszne 470$. Biorąc pod uwagę poziom stresu i odpowiedzialności to są to pieniądze niepoważne. Porównując do zawodniczek: za sam udział w meczu finałowym dostają dodatkowe 925 000$, za ewentualne zwycięstwo kolejne 1 950 000$. Czyli arbiter zarabia za spotkanie finałowe 0.016% tego co jego zwyciężczyni. Wiadomo, że tenisiści są tu gwiazdami, które przyciągają hajs dla całej dyscypliny, jednak mimo wszystko myślałem, że federacja płaci sędziom trochę solidniej. #tenis #sport Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

(U)lot(ność)…

(U)lot(ność) Szerszeni Komplet punktów po 4 kolejkach, 3. miejsce w tabeli, najlepszy start klubu w Premier League w historii i menedżer miesiąca całej ligi. Opis przywołujący na myśl giganta światowego futbolu, a prawda jest zgoła inna. Dotyczy bowiem Watfordu, nad którym nie cichną zachwyty. Dlaczego większość z nich jest zdecydowanie na wyrost? Szerszenie perfekcyjnie weszły w sezon, czego prawie nikt się nie spodziewał. Wielu typowało ich do spadku, ewentualnie do heroicznej walki o utrzymanie. W tym świetle należy zrozumieć podziw dla ich dotychczasowych poczynań i nie twierdzę, że ja nie jestem pod wrażeniem. Owszem, jestem i nie uważam, iż to źle. Lubię i bardzo szanuję mniejsze kluby mierzące się na co dzień z dużo lepszymi ekipami, a każdy ich sukces miło się ogląda. Wieszczenie Watfordowi utarcia nosa potęgom i wejścia na futbolowe salony, porównania do Leicester i ich niesamowitego wyczynu z roku 2016, nawet jeśli w formie ciekawostki i nie do końca na poważnie, to dla mnie jednak zbyt wiele. Dobra forma dobrą formą, lecz rozgrywki ligowe, to swoisty maraton, w którym nie sztuką jest uniknięcie falstartu czy idealne wyjścia z bloków. Wyczynem jest utrzymanie tempa, a tego nie wyobrażam sobie w wykonaniu drużyny z Vicarage Road. Tak, wiem, na Lisy również patrzyliśmy z przymrużeniem oka, czekając na moment, gdy dobra passa się skończy i nadejdzie kryzys. Tak, wiem, nie nadszedł. Nie przemawia do mnie jednak teoria o mistrzowskim Watfordzie, wciąż widzę w nim bardziej domek z kart, niż fortecę z solidnymi fundamentami, która przetrwa nie tylko jesienny wietrzyk, ale i potężny sztorm. Tych, jak wiemy, w angielskiej ekstraklasie nie brakuje. Szerszenie nadal jawią mi się jako niestabilna grupa. Nie chodzi nawet o samych zawodników, bo każ Czytaj dalej...

(U)lot(ność) Szerszeni Komplet punktów po 4 kolejkach, 3. miejsce w tabeli, najlepszy start klubu w Premier League w historii i menedżer miesiąca całej ligi. Opis przywołujący na myśl giganta światowego futbolu, a prawda jest zgoła inna. Dotyczy bowiem Watfordu, nad którym nie cichną zachwyty. Dlaczego większość z nich jest zdecydowanie na wyrost? Szerszenie perfekcyjnie weszły w sezon, czego prawie nikt się nie spodziewał. Wielu typowało ich do spadku, ewentualnie do heroicznej walki o utrzymanie. W tym świetle należy zrozumieć podziw dla ich dotychczasowych poczynań i nie twierdzę, że ja nie jestem pod wrażeniem. Owszem, jestem i nie uważam, iż to źle. Lubię i bardzo szanuję mniejsze kluby mierzące się na co dzień z dużo lepszymi ekipami, a każdy ich sukces miło się ogląda. Wieszczenie Watfordowi utarcia nosa potęgom i wejścia na futbolowe salony, porównania do Leicester i ich niesamowitego wyczynu z roku 2016, nawet jeśli w formie ciekawostki i nie do końca na poważnie, to dla mnie jednak zbyt wiele. Dobra forma dobrą formą, lecz rozgrywki ligowe, to swoisty maraton, w którym nie sztuką jest uniknięcie falstartu czy idealne wyjścia z bloków. Wyczynem jest utrzymanie tempa, a tego nie wyobrażam sobie w wykonaniu drużyny z Vicarage Road. Tak, wiem, na Lisy również patrzyliśmy z przymrużeniem oka, czekając na moment, gdy dobra passa się skończy i nadejdzie kryzys. Tak, wiem, nie nadszedł. Nie przemawia do mnie jednak teoria o mistrzowskim Watfordzie, wciąż widzę w nim bardziej domek z kart, niż fortecę z solidnymi fundamentami, która przetrwa nie tylko jesienny wietrzyk, ale i potężny sztorm. Tych, jak wiemy, w angielskiej ekstraklasie nie brakuje. Szerszenie nadal jawią mi się jako niestabilna grupa. Nie chodzi nawet o samych zawodników, bo każ Czytaj dalej...

Żałosna symulka Neymara z…

Żałosna symulka Neymara z Salwadorem Już rozumiem, jak piłkarz próbuje wymusić karniaczka w trudnym meczu czy w meczu o stawkę, ale ludzie… przy wyniku 3-0… w meczu towarzyskim… Z SALWADOREM ( ͡° ͜ʖ ͡°) #pilkanozna #sport #mecz #heheszki Powered by WPeMatico Czytaj dalej...

Żałosna symulka Neymara z Salwadorem Już rozumiem, jak piłkarz próbuje wymusić karniaczka w trudnym meczu czy w meczu o stawkę, ale ludzie… przy wyniku 3-0… w meczu towarzyskim… Z SALWADOREM ( ͡° ͜ʖ ͡°) #pilkanozna #sport #mecz #heheszki Powered by WPeMatico Czytaj dalej...